Jakich nalewek używali starożytni Egipcjanie podczas obrzędów pogrzebowych? Co średniowieczni uczeni mogli mieszać w swoich kotłach, aby przygotować maści? A które eksponaty muzealne mogą łączyć nieznane dotąd wspólne przeszłości? Wszystkie te pytania badają naukowcy z Uniwersytetu w Marburgu, wykorzystując analizę chemiczną historycznych próbek.
Wykryto składniki aloesu w materiałach historycznych; wskazówki dotyczące powiązań między eksponatami muzealnymi (Obraz zawiera elementy graficzne wygenerowane przez sztuczną inteligencję, w tym tło biblioteki, podłogę, a także roślinę aloesu i wysuszony wyciek). Oryginalne zdjęcia na obrazku: historyczne źródło tekstowe „Von der rechten wahrlichen Mumia”, Joachim Strüppe, Frankfurt, 1574 r. Oryginalne zdjęcie pojemnika na Mumia vera: dr Claudia Sachße, Niemieckie Muzeum Farmacji w Heidelbergu.)
(Zdjęcie: Dr Claudia Sachße, Niemieckie Muzeum Farmacji w Heidelbergu, uzupełnione przy użyciu sztucznej inteligencji)
Jakich materiałów używali starożytni Egipcjanie do balsamowania zmarłych? I w jaki sposób można odtworzyć skład tych substancji nawet po upływie tysięcy lat? Aby zbadać te kwestie, interdyscyplinarny zespół badawczy z Uniwersytetu Philippsa w Marburgu połączył nowoczesną analizę substancji naturalnych z egiptologią i historią farmacji.
W trakcie badań naukowcy natrafili na nowe wskazówki dotyczące wykorzystania substancji roślinnych w procesie balsamowania. Wyniki te otwierają jednocześnie nowe możliwości w zakresie badań nad historią zabytkowych eksponatów.
Starożytna egipska mumifikacja była złożonym procesem, w którym oprócz wysuszenia, a niekiedy także usunięcia narządów wewnętrznych, wykorzystywano różne materiały pochodzenia roślinnego, zwierzęcego i mineralnego. Wcześniejsze badania chemiczne pozwoliły wykryć w mieszankach balsamujących przede wszystkim żywice i smoły z drzew iglastych, żywice pistacjowe, oleje roślinne, tłuszcze zwierzęce, wosk pszczeli oraz bitumen. Znaleziono również ślady innych egzotycznych żywic roślinnych, na przykład elemi lub dammaru.
Pomimo tych ustaleń wiele pytań pozostało bez odpowiedzi: Jakie gatunki roślin faktycznie stosowano? Czym różniły się receptury balsamowania w poszczególnych epokach, regionach i w zależności od części ciała? I które z substancji opisanych w starożytnych egipskich źródłach pisanych można przypisać konkretnym surowcom roślinnym? Badanie przeprowadzone w Marburgu dostarcza w tym zakresie nowych informacji i pozwala zidentyfikować nieznane dotąd składniki roślinne w historycznych materiałach mumifikacyjnych i leczniczych.
Ślady aloesu w mumii sprzed 2 700 lat
W ramach swoich badań naukowcy przeanalizowali łącznie 24 obiekty pochodzące ze zbiorów uniwersyteckich i muzealnych, w tym zmumifikowaną czaszkę z kolekcji zoologicznej Uniwersytetu Philippsa w Marburgu. Za pomocą metody radiowęglowej datowali badany materiał mumii na VIII wiek przed naszą erą.
Oprócz analiz chemicznych pozostałości po zabiegu balsamowania tej czaszki zespół zbadał również kolejną próbkę: historyczny preparat leku Mumia vera aegyptiaca z XVIII wieku, pochodzący pierwotnie z apteki „Löwen” w Offenbach nad Menem, a obecnie przechowywany w Niemieckim Muzeum Aptekarskim w Heidelbergu. W trakcie badań naukowcy zidentyfikowali kilka charakterystycznych związków związanych z aloesem. Tożsamość jednego z tych składników, aloesyny A, została dodatkowo potwierdzona poprzez porównanie z autentyczną substancją referencyjną.
„To odkrycie jest szczególnie interesujące z dwóch powodów: Do tej pory nie znano żadnych porównywalnych dowodów molekularnych na stosowanie aloesu w starożytnym egipskim procesie balsamowania” – wyjaśnia prof. dr Tanja Pommerening, kierująca jedynym w Niemczech Instytutem Historii Farmacji i Medycyny na Uniwersytecie w Marburgu. „Jednocześnie już w średniowiecznych źródłach pisanych aloes kojarzono z materiałem mumifikacyjnym, który wykorzystywano jako lek”. Według Pommerening jedną z możliwych dotychczasowych wyjaśnień było to, że wyobrażenia te wywodziły się z późniejszych przekazów. Być może miały na nie wpływ fragmenty tekstów biblijnych, takie jak Ewangelia św. Jana 19,39, ponieważ szczegółowa wiedza na temat starożytnych egipskich praktyk balsamowania została w średniowieczu w dużej mierze utracona. „Nasze nowe wyniki wskazują teraz na możliwość, że związek ten faktycznie ma starsze korzenie historyczne” – podkreśla dyrektorka instytutu.
Gatunek aloesu pozostaje na razie nieokreślony
Przy ocenie wyników badań należy jednak uwzględnić ważne rozróżnienie pojęciowe: historyczne określenie „Aloe” mogło odnosić się do różnych materiałów roślinnych. Oprócz roślin z rodzaju Aloe rozumiano pod tym pojęciem czasami również pachnące drzewo agaru, a w szczególności drewno gatunków z rodzaju Aquilaria. Zidentyfikowane obecnie składniki roślinne wskazują jednak na produkty pochodzące z rodzaju Aloe, a nie na drzewo agarowe jako źródło tych konkretnych związków. Nie można obecnie jednoznacznie ustalić, o jaki gatunek Aloe pierwotnie chodziło.
Stan na dzień: 20.11.2020 r.
Jest dla nas sprawą oczywistą, że w sposób odpowiedzialny obchodzimy się z danymi osobowymi użytkowników. Jeśli gromadzimy dane osobowe, przetwarzamy je zgodnie z obowiązującymi przepisami o ochronie danych. Szczegółowe informacje można znaleźć tutaj: Polityka prywatności.
Zgoda na wykorzystanie danych do celów reklamowych
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez spółkę Vogel Communications Group GmbH & Co. KG, Max-Planck-Str. 7-9, 97082 Würzburg, Niemcy, oraz przez wszystkie spółki z nią powiązane w rozumieniu §§ 15 i nast. niemieckiej ustawy o spółkach akcyjnych AktG (dalej: Vogel Communications Group) mojego adresu e-mail do przesyłania mi newsletterów redakcyjnych. Lista spółek stowarzyszonych znajduje się tutaj.
Treść newslettera obejmuje produkty i usługi wszystkich wyżej wymienionych spółek, w tym na przykład czasopisma branżowe i książki specjalistyczne, wydarzenia i targi branżowe, a także produkty i usługi związane z wydarzeniami, oferty i usługi mediów drukowanych i wirtualnych, takie jak inne newslettery informacyjne, konkursy, kampanie leadowe, badania rynku online i offline, specjalistyczne portale internetowe i oferty e-learningowe. Jeśli pobrany został również mój osobisty numer telefonu, może być on wykorzystany do składania ofert dotyczących wymienionych wyżej produktów i usług wyżej wymienionych spółek oraz do badań rynkowych.
Moja zgoda obejmuje również przetwarzanie mojego adresu e-mail i numeru telefonu w celu porównania danych w celach marketingowych z wybranymi partnerami reklamowymi, takimi jak np. LinkedIn, Google i Meta. W tym celu Vogel Communications Group może przekazać wskazane dane w postaci zahashowanej partnerom reklamowym, a partnerzy ci mogą następnie wykorzystywać je w celu ustalenia, czy posiadam również konto w odpowiednich serwisach tych partnerów reklamowych. Grupa Vogel Communications wykorzystuje tę funkcję do celów retargetingu (upselling, cross-selling i budowanie lojalności klientów), tworzenia tzw. grup odbiorców podobnych (Lookalike Audiences) w celu pozyskiwania nowych klientów oraz jako podstawę do wykluczania odbiorców z bieżących kampanii reklamowych. Więcej informacji można znaleźć w sekcji „Porównanie danych w celach marketingowych” w polityce prywatności.
Jeśli otworzę na stronach internetowych chronione treści umieszczone na portalach Grupy Vogel Communications, w tym jej spółek stowarzyszonych w rozumieniu §§ 15 i nast. niemieckiej ustawy o spółkach akcyjnych AktG, muszę zarejestrować się, podając dodatkowe dane, aby uzyskać dostęp do tych treści. W zamian za bezpłatny dostęp do treści redakcyjnych, moje dane mogą być wykorzystywane zgodnie z niniejszą zgodą do tutaj określonych celów. Nie dotyczy to porównywania danych w celach marketingowych.
Prawo do wycofania zgody
Jestem świadomy(a), że w przyszłości mogę wycofać zgodę w dowolnym momencie. Wycofanie przeze mnie zgody nie ma wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie mojej zgody do momentu jej wycofania. Aby wycofać zgodę, mogę skorzystać z formularza kontaktowego dostępnego pod adresem https://contact.vogel.de/pl. Jeśli nie chcę już otrzymywać subskrybowanych przeze mnie newsletterów, mogę zrezygnować z subskrypcji naciskając w link znajdujący się na końcu newslettera. Więcej informacji na temat mojego prawa do wycofania zgody, a także konsekwencji wycofania zgody znajduje się tutaj: Polityka prywatności, sekcja Newslettery redakcyjne.
Czym było ꜥnḫ-jm.j?
Nieoczekiwany wynik badań chemicznych skłonił naukowców do ponownego przeanalizowania starożytnych egipskich źródeł pisanych. W tym kontekście na pierwszy plan wysunęła się zwłaszcza nazwa substancji ꜥnḫ-jm.j, której dotychczas nie udało się jednoznacznie przetłumaczyć. Niektóre historyczne opisy tej substancji i jej zastosowania sugerują, że mogło chodzić o aloes lub wyciek z niego pozyskany. Jak dotąd nie jest jednak możliwe jednoznaczne zidentyfikowanie tej substancji.
Ponieważ składniki związane z aloesem wykryto jedynie w dwóch spośród 24 badanych obiektów, nie można na tej podstawie wywnioskować, że były one powszechnie stosowane podczas mumifikacji. Możliwe, że materiały te wykorzystywano wyłącznie w ramach określonych praktyk balsamowania, na przykład w zależności od danej epoki lub dostępnych surowców.
Odkrywanie podobieństw molekularnych między eksponatami muzealnymi
Kolejne odkrycie dotyczy historii badanych obiektów. Wykorzystując metabolomikę niesukierunkowaną, naukowcy porównali m.in. skład chemiczny różnych próbek pochodzących z Niemieckiego Muzeum Farmacji w Heidelbergu. Wspierani przez komputerowe i oparte na sztucznej inteligencji metody analizy, odkryli charakterystyczne wzorce molekularne i porównali je ze sobą. W ten sposób ujawniły się uderzające podobieństwa między zmumifikowaną głową a oddzielnie zinwentaryzowaną próbką proszku. Wyniki wskazują, że między tymi dwoma obiektami mogło pierwotnie istnieć powiązanie materialne lub historyczne, mimo że takie powiązanie nie zostało udokumentowane w zachowanych dokumentach kolekcji.
Takie podejście otwiera nowe perspektywy dla badań nad pochodzeniem dzieł sztuki i badań muzealnych. Zbiory historyczne często zawierają obiekty, których pochodzenie lub pierwotna przynależność nie zostały z biegiem czasu w pełni udokumentowane. Porównanie molekularnych odcisków palców mogłoby pomóc w późniejszej rekonstrukcji takich powiązań. Podobieństwa chemiczne dostarczają tu ważnych wskazówek, nie zastępują jednak analizy historycznej i historii zbiorów w celu zweryfikowania przypuszczalnego powiązania.
Ponowna analiza historycznych leków
Badanie dotyczy również Mumia vera aegyptiaca, substancji leczniczej stosowanej w Europie w późnym średniowieczu i wczesnej nowożytności. Pozyskiwano ją z materiału mumii i przylegających do niego substancji balsamujących lub sprzedawano jako odpowiedni preparat. Analizy chemiczne wykazały, że badane preparaty różnią się między sobą pod względem składu, niekiedy nawet w znacznym stopniu. Jednak w niemal wszystkich próbkach wykryto charakterystyczne składniki postarzanych żywic iglastych. W badaniach eksperymentalnych opisano właściwości przeciwbakteryjne niektórych składników takich żywic.
W związku z tym zespół badawczy zbadał dodatkowo aktywność biologiczną wybranych preparatów. Ekstrakt z kolekcji substancji Wiganda w Marburgu wykazał w badaniach na hodowlach komórkowych umiarkowane działanie ochronne przed uszkodzeniami komórek wywołanymi przez wirusy grypy. Wyizolowany główny związek, kwas 7-oksodehydroabietinowy, nie wykazał jednak takiego działania. Nie jest zatem jeszcze jasne, które składniki są odpowiedzialne za zaobserwowany efekt.
Wyniki te stanowią punkt wyjścia do dalszych badań farmakologicznych. Nie potwierdzają one jednak ani bezpośredniego hamowania namnażania się wirusa, ani terapeutycznej skuteczności tego historycznego leku przeciwko grypie u ludzi, mimo że źródła tekstowe w kilku miejscach wskazują, że środek ten był stosowany również w leczeniu poważnych objawów przeziębienia, takich jak bóle głowy, kaszel, ból gardła i zawroty głowy.
Dialog między analityką molekularną a badaniami historycznymi
Wyniki te pokazują, w jaki sposób historyczne źródła pisane, filologiczna analiza tekstu i nowoczesna analityka molekularna mogą się wzajemnie uzupełniać. Wyniki badań chemicznych dostarczają nowych wskazówek do interpretacji starych tekstów. Z drugiej strony opisy historyczne pomagają osadzić dane z analiz molekularnych w ich pierwotnym kontekście kulturowym i materialnym oraz lepiej zrozumieć możliwe zastosowania badanych substancji.
„W dłuższej perspektywie chcielibyśmy w ten sposób stworzyć podejście badawcze, które łączy historyczne źródła pisane, znaleziska archeologiczne oraz nowoczesną analizę substancji naturalnych. Celem jest nie tylko zbadanie składu chemicznego dawnych leków i materiałów do balsamowania, ale także lepsze zrozumienie ich produkcji, zastosowania, historycznej tradycji oraz kontekstu kulturowego”, wyjaśnia prof. dr Raphael Reher z Instytutu Biologii Farmaceutycznej i Biotechnologii Uniwersytetu Philippsa.